Jakie jest powszechne podejście do sprzątania

Z czym ludziom kojarzy się sprzątanie? Najczęściej z ogromnym wysiłkiem, przymusem, noszeniem rzeczy tam i z powrotem, ścieraniem kurzu, którego warstwa przerasta wysokość mebli w naszych wyobrażeniach, zmęczeniem, brudem itp. Ale przecież większość z tych określeń jest zupełnie nietrafna! Dlaczego ludzie więc przed rozpoczęciem porządków nie chcą wręcz pozytywnie się naładować, powiedzieć sobie, że jest to tylko krótka, niezbędna praca, która daje cudowne efekty ładu i składu po zakończeniu? Dlaczego wręcz wmawiamy sobie, że musimy zrobić coś strasznego, tak trudnego i męczącego? Ludzie są skomplikowanym mechanizmem i za wszelką cenę chcą sobie niekiedy utrudnić życie. Co jest jednak najlepsze w sprzątaniu? Pomijając fakt tego, jak fantastycznie można się wtedy bawić i jak wiele przedmiotów dawno już zapomnianych odnaleźć. Oczywiście końcowy efekt. Kiedy zaczynamy widzimy zazwyczaj wszystko porozrzucane na wszystkie strony, ogrom śmieci na podłodze, kurz na meblach itd. Kiedy jednak kończymy porządki to wszystko znika a jego miejsce zastępuje czystość i cudowny efekt przejrzystości. Czy więc nie warto tylko dla tego właśnie postarać się i co nieco posprzątać?